Recenzja Pier Audio MS-300 SE - Audio Video

Estetyka tego wzmacniacza nie musi każdemu przypaść do gustu, ale MS-300 SE oferuje właściwie wszystkie zalety, za które fani triody 300B kochają tego typu konstrukcje, tj. ciepłe, namacalne, ekspresyjne granie z czystą, otwartą, pełną powietrza, dźwięczności i wybrzmień górą pasma. Oczywistym jest, że Pier Audio to wzmacniacz daleki od uniwersalności pod kątem doboru zestawów głośnikowych, ale zastrzeżenie to dotyczy absolutnie każdej konstrukcji tego typu, jaką znamy. Przy cenie poniżej 12 tysięcy złotych Pier Audio nie ma de facto zbyt wielu konkurentów na naszym rynku (wśród nich jest m.in. Fezz Audio Mira Ceti, który testowaliśmy trzy lata temu; być może znajdą się też jakieś konstrukcje chińskie), ale możliwość kształtowania brzmienia na dwa sposoby (dające łącznie cztery kombinacje ustawień) daje mu przewagę już na starcie.

Pominięcie przedwzmacniacza otwiera naprawdę duże możliwości dla słuchacza – i to właśnie za sprawą tego trybu francuski wzmacniacz trafia do kategorii A w naszym rankingu. W czasach galopujących cen i po niedawnej reklasyfikacji jest to niemałe osiągnięcie. Zanim więc wydacie wielokrotność tego, co kosztuje MS-300 SE na innego SET-a na triodzie 300B, sprawdźcie francuski wzmacniacz w swoim systemie – koniecznie jako końcówkę mocy. Naprawdę warto!

Czytaj pełną recenzję na w pliku PDF